czwartek, 31 października 2013

Egipt, Hurghada

Witam Kochani i przepraszam za dłuższą nieobecność, która spowodowana była brakiem czasu.
Dziś mam dla Was fotorelację z tegorocznych wakacji do Egiptu. Odważyłam się, poleciałam i wróciłam cała, zdrowa i z niesamowitymi wspomnieniami :)
Lot bez komplikacji czy opóźnień (w poprzednim roku w drodze do Tunezji awaryjne lądowanie).
Hotel idealny. Pełno atrakcji, na pewno nie da się w nim nudzić! :)  
Restauracja rybna, włoska, orientalna, chińska, indyjska, arabska-jest w czym wybierać. Baseny, aquapark z 12 zjeżdżalniami, leniwa rzeka, sztuczna fala, kort tenisowy, tenis stołowy, fitness, minigolf, kręgle, bilard, sklepy, klub, plac zabaw dla dzieci, spa - tak tak, to wszystko na terenie hotelu!
Pokoje praktycznie urządzone. Jest wszystko czego potrzeba. Nie ma do czego się przyczepić :) 
Do tego pokój z widokiem na może i pyszne jedzenie. 
Jestem pozytywnie zaskoczona! :)

































25 komentarzy:

  1. Dominuje niebieski-moj ulubiony kolor :-). Pieknie tam, a te domki z bezposrenim zejsciem do basenu-marzenie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW To musiały być cudne wakacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chcę na takie zjeżdżalnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia z samolotu boskie :) Bardzo milo wspominam Egipt :) Poznalam tam swojego męża :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako byly kontraktor hoteli widze po zdjeciach, ze hotel byl dobrej jakosci, domyslam sie, ze all inclusive i z animacja :)
    Udalo wam sie cos zwiedzic w okolicy, czy woleliscie nie wypuszczac sie za daleko w ten dosc niespokojny czas...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! :) co prawda niewiele, ale o tym już w następnym poście! :)

      Usuń
  6. te domki z basenami - czaaaaad!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że hotele wybudowane w krajach arabskich nad Morzem Śródziemnym, są w jakiś sposób do siebie podobne. Marmury, baseny, kuchnia... i cała reszta. Te rzeczy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się to jednak podoba. Z tym, że jeżdżę poza sezonem. Cisza i spokój.
      Pa:)

      Usuń
  8. Raj... :O :D Ile zjeżdżalni, o matko, ja chcę tam być! Zaczynam namawiać rodziców na taki wyjazd. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne zdjęcia. Nigdy nie byłam w Egipcie, ale bardzo żałuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, czy istnieje siła, która by mnie tam zaciągnęła, ale może kiedyś się skuszę, jak już będę miała ochotę wyłącznie położyć się i udawać, że mnie nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń

  11. A możesz napisać z jakim organizatorem była ta podróż ?:)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Cudnie to wszystko wygląda, fajna fotorelacja :)
    I jak pięknie z góry! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zupelnie nie moje klimaty ( chodzi mi o takie wyjazdy all inclusive gdzie pelno naszych pijanych rodakow i rodaczek zasuwajacych na basen w szpilkach ), ja to raczej plecak i hostele. Ale ciesze sie, ze Tobie sie podobalo i wrocilas zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia z samolotu! *.*

    Ja nie jestem fanką ciepłych krajów, dla mnie polskie lato jest wystarczająco wyczerpujące, więc nie ciągnie mnie na południe. Ale za to chętnie spróbowałabym wyjazdu all inclusive, bo jeszcze nie miałam okazji!

    OdpowiedzUsuń
  15. niesamowite... zdjęcia jak z katalogu :)
    w Egipcie jeszcze niee byłam, ale chętnie pójdę kiedyś w Twoje ślady :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Luksus w czystej postaci :) Najbardziej zachwyciły mnie domki z wejściem do basenu - tak mogłabym zaczynać każdy dzień ;) I kalianu nie mogło zabraknąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ehh, jak tęsknie za tym krajem, a dopiero przecież niedawno wróciłam :)
    Przeglądałam Twoje wpisy wstecz i zostaję u Ciebie za dłużej :)
    Dodałam do obserwowanych.
    Zapraszam też do mnie. Znajdziesz tam Marsa Alam i Sharm :) Może się skusisz na kolejny wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam zdjęcia Egiptu z samolotu. Cudownie turkusowa linia brzegowa i setki niebieściutkich baseników :-) Byłam w Egipcie trzy razy, ale jak patrzę na zdjęcia to mi tak jakoś tęskno. Pewnie jeszcze kiedyś mnie tam zaniesie :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń